Noble Concierge
Autor: Andrzej Strzelczyk
Winiarski Renesans
Polskie wino już od kilku lat ponownie wraca do łask. Wbrew powszechnej opinii nasz kraj posiada długą tradycję winiarską. Niestety ciągłość uprawy winorośli była niejednokrotnie przerywana, na co miały wpływ uwarunkowania polityczne i ekonomiczne.Obecnie w Polsce znajduje się ok. 400 winnic zajmujących powierzchnię ok. 400 ha. Dla porównania – w Hiszpanii jest to aż 1,2mln ha. Mapa polskich winnic rozciąga się od regionu zielonogórskiego, przez dolnośląski, małopolski, podkarpacki oraz tereny Polski środkowej i północnej. Jak wobec tego warunki klimatyczne w naszym kraju wpływają na jakość uprawianych gron i wina? Proszę sobie wyobrazić, że średnia temperatura roczna we Wrocławiu wynosi 9 C, przy czym w niemieckim Kassel (Dolina Mozeli) 9,6 C, a w Reims (Szampania) – 9,9 C. Wina polskie mają w większości zaznaczoną kwasowość oraz alkohol na poziomie 10-12vol. Nie jest to dużo, ale czy często spotykane nowoświatowe wina z zawartością alkoholu na poziomie 14,5-15 vol. oznaczają lepszą jakość? Absolutnie nie!

Odmiany winorośli uprawiane na polskiej ziemi są często przystosowane do chłodniejszych warunków klimatycznych. Spośród odmian białych dobrze sprawdzają się: sibera, seyval blanc, bianca, jutrzenka, a nawet auxerrois i chardonnay. Z odmian czerwonych: rondo, regent, zweigelt, dornfelder, st. laurent oraz pinot noir. Należy pamiętać, że większość winnic powstała w ciągu ostatnich kilku lat, a jak mawiała baronowa de Rothschild – „zrobić wielkie wino? To proste. Najtrudniejsze jest tylko pierwsze 200 lat.” Jestem przekonany, że tak jak korzeń winorośli będzie coraz głębiej wrastał w ziemię i z roku na rok czerpał coraz więcej minerałów dając owoc pełniejszy i bogatszy, tak nasi winiarze, inwestując w siebie, winnicę i sprzęt, będą tworzyć wina jeszcze bardziej zaskakujące.

Niestety sytuacja klimatyczna nie jest jedyną przeszkodą dla polskich winiarzy. Pozostają jeszcze kwestie prawne, które częściowo zostały uregulowane w lipcu 2008 roku. Dzięki nowym regulacjom winiarze, którzy spełnią szereg wymogów, mogą sprzedawać swoje wyroby (nie starsze jak z rocznika 2008). Nie wszystko jest jeszcze zupełnie proste, ale należy mieć nadzieję, że kwestie prawne, nadzór przez IJHARS i urząd celny zaczną sprzyjać rozwojowi winiarstwa w Polsce.
Przykładem niestrudzonych wojowników Bachusa są z pewnością Barbara i Marcin Plochoccy. Właściciele dwóch niewielkich winnic: 30 arowej w Gliniku kolo Jasła oraz 2 hektarowej w Darominie pod Sandomierzem. A to dopiero początek. Za parę miesięcy chcą rozpocząć w Darominie budowę miejsca do produkcji wina, salę degustacyjną, kilka pokoi agroturystycznych i sklep-hurtownię. Polskie wina są dostępne w niewielu miejscach (m.in. w Mamaison Hotel Le Régina w Warszawie), a ich cena w sklepach specjalistycznych kształtuje się w granicach 30-60pln. To niewiele i oczywiście w przyszłości rynek zweryfikuje relację ceny do jakości.
